• 27/05/2026

    Tekst: Rafał Księżyk Trost Records Skoro rozpoczyna się nowa edycja Innych Brzmień, pora na kolejną odsłonę cyklu, który niezmiennie towarzyszy festiwalowi i prezentuje najciekawsze światowe wytwórnie niezależne. W tym roku jego bohaterem jest oficyna Trost. Liczące sobie 35 lat dzieje wytwórni niosą krzepiące przesłanie, przekonują, że pasja i konsekwencja są w stanie spełniać nawet najbardziej osobliwe marzenia. Bo przecież Austria jest krajem absolutnie peryferyjnym, jeśli chodzi o rock i jazz, a tymczasem to tam działa Trost, który stał się rozpoznawalną na całym świecie, znaczącą marką w nurcie jazzowej, i nie tylko, awangardy. To w Wiedniu początku lat 90. Konstantin Drobil, wówczas fan co bardziej radykalnych zespołów z lokalnej sceny punk, postanowił wydawać ich muzykę. Pierwszymi wydawnictwami Trost były kasety z wściekłym gitarowym graniem. W 1997 doszło do przełomowego dla wytwórni spotkania. Koledzy Drobila z noise’owej formacji Alboth stworzyli nowy projekt pod nazwą Sprawl z legendarnym saksofonistą Peterem Brötzmannem i zaproponowali mu wydanie ich płyty. Drobil nie tylko materiał wydał, ale też zafascynował się freejazzową ekspresją. Nie mógł trafić lepiej, jeśli chodzi o pierwsze spotkanie z tą formułą, bo aktywny od końca lat 60. minionego wieku Brötzmann to kluczowy heros europejskiej sceny free. Podążając śladem jego dokonań, Drobil dotarł do korzeni zjawiska i przepadł. Odkrył, że to freejazzowcy stworzyli pierwszą w środkowej Europie niezależną, rebeliancką scenę muzyczną działającą na zasadzie nieformalnej międzynarodówki. W XXI wieku Trost i jej sublabele zapisują nowe rozdziały tej tradycji, przy czym muzyka improwizowana przenika się tu z noise rockiem i postrockowym, elektroakustycznym eksperymentem. „Wydaję muzykę, która robi na mnie wrażenie, gatunek nie ma znaczenia”, opowiadał Drobil w wywiadzie dla „Down Beat”. Podkreślał w nim również, że Trost pozostaje pasjonackim, niezależnym projektem, bazującym na przyjacielskich kontaktach i wzajemnym zaufaniu. W nowym wieku działalność Drobila rozlała się na kilka ścieżek. W 2001 otworzył sklep Substance, do dziś jedno [...]

  • 27/07/2023

    Mogę potwierdzić, że Inne Brzmienia nadal zachowują swoją tożsamość i DNA, zapisując się jako jeden z najważniejszych letnich festiwali w Polsce. Letnich, w sensie pory roku, bo nie ma mowy o „letniej” atmosferze i potraktowaniu programu jako kalki paru innych imprez z komercyjnym wydźwiękiem, stawiających sobie za cel przyciągnięcie widza za wszelką cenę w rozumieniu dosłownym. Inne Brzmienia, nie zmieniajcie się, trwajcie – i niech się od was inni uczą, jak się robi niecodzienny festiwal na Wschodzie i nie tylko!

  • 27/06/2023

    “Scena muzyczna z perspektywy lubelskiej imprezy wydaje się szersza i mniej zmonopolizowana przez wykonawców anglosaskich. Ale całość wychodzi poza muzykę.”

  • 10/06/2023

    “To jeden z najciekawszych festiwali muzycznych w Polsce. Dla poszukujących.”

  • 28/05/2023

    “Inne Brzmienia to siedlisko staro-nowoczesnej muzyki, będącej siłą napędową dla najwybitniejszych artystów.”

  • 28/06/2021

    „Takiej dawki dobrej zabawy i masy doskonałych dźwięków w Kozim Grodzie dawno nie było.”

  • 28/05/2021

    "Wschód Kultury – Inne Brzmienia to jedno z najbardziej inspirujących wydarzeń muzycznych w Polsce oraz unikatowe spotkanie różnych gatunków, stylów i harmonii."

  • 30/06/2019

    „Co straciłby Lublin gdyby nie było w nim Innych Brzmień? Na pewno szansę spotkania artystów, którzy mieli ogromny wpływ na rozwój współczesnej muzyki. Lubelski festiwal od lat jest też miejscem zaskakujących odkryć muzycznych, tak rzadko obecnych we współczesnych mediach.”